Życie – Czego się nauczyłam

Życie jest naszą największą nauką…

Każdy z nas przeżywa w życiu wzloty i upadki, czasem tracimy cierpliwość i mamy po prostu dość, tak są takie chwile, w końcu nie jesteśmy robotami, nie jesteśmy idealni i mamy prawo odczuwać takie emocje, ale grunt to potrafić się z nich wykaraskać, i oczywiście żyć tak aby tych negatywnych chwil w naszym życiu było jak najmniej 🙂

Odnośnie przykrych bądź ciężkich doświadczeń w życiu…co mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, wiele się z nich nauczyłam i wykształciłam swój obecny charakter.
Nauczyłam się:

  •  aby nie bać się być szczerą wobec innych, oczywiście nie można być bezczelnym, wiadomo wszystko ma swoje granice, chodzi mi tutaj o wyrażenie własnego zdania, czy zakończenie pewnych relacji, to chyba lepsze niż ściema i bezsensowne egoistyczne zwodzenie, poza tym sama zawsze wymagam od ludzi szczerości
  • odczuwać więcej empatii i dziękować za miłe słowo,
  • być bardziej niezależną, przyznaję że byłam kiedyś rozpieszczoną gówniarą to pierwsza sprawa, a druga że przywykłam swego czasu do bycia w związku bądź jakiejś głębszej relacji a co za tym idzie ? Zawsze liczyłam na kogoś nie potrafiłam sama się zebrać w garść, bo nawet nie było takiej potrzeby. Całe szczęście moje życie potoczyło się tak jak się potoczyło i w naturalny sposób nauczyłam się by być odpowiedzialna za siebie i swoje wybory,
  • nie rozpamiętywać przeszłości – jak pisałam pewne pozornie negatywne doświadczenia mogą nas wiele nauczyć, ale rzecz w tym żeby to co uważamy nadal za przykre odpuścić po co się tym truć. Rozterki i zawody miłosne heh, każdy to przechodził no ale było minęło teraz czas na coś nowego i bardziej ekscytującego 🙂 Wiele osób żyjąc przeszłością zatruwa życie sobie i innym, w związku z tym takie osoby nigdy nie będą w stanie iść na przód, odczuwając żal i rozgoryczenie,
  • tolerancji oraz większej otwartości na ludzi , kiedyś sprawiało mi trudność zagadanie do obcej osoby od tak po prostu, albo nie widziałam w ogóle sensu w tym żeby zamienić kilka zdań z osoba którą widzę pierwszy i najprawdopodobniej ostatni raz w swoim życiu – Ludziiieee to było najbardziej  idiotyczne i debilne podejście jakie tylko mogłam mieć hah,
  • tego że chce od życia czegoś więcej, poznawać ludzi świat, zbierać nowe doświadczenia, poznawać nowe punkty widzenia,

Dlaczego teraz taki wpis…ponieważ mam za sobą kilka dość frustrujących tygodni, ale muszę przyznać że całkiem dobrze sobie z nimi poradziłam, przede wszystkim potrafiłam zająć się czymś pożytecznym i sensownym, przemyślałam sobie kilka istotnych spraw miałam chwile słabości, ale nie trwały one długo bo starałam się dusić je w zarodku, poza tym mam cele do zrealizowania i nie mam zamiaru poddawać się tylko z tego względu że są mi po drodze rzucane kłody pod nogi – trudno, nie mam zamiaru siedzieć i rozpaczać że życie jest do dupy z tego względu, zamiast tego skupiam się na tym co dobre, pozytywne co jeszcze powinnam poprawić aby było lepiej, albo jak się w przyszłości lepiej przygotować gdyby miało spotkać mnie znowu coś podobnego.

More about Natalia

W pewnym momencie swojego życia, doznałam olśnienia i zaczęłam pracować nad sobą, polubiłam zmiany jakie się w nim przejawiają. Nabrałam ogromnego apetytu na życie, stałam się bardziej ciekawa świata, ludzi i tego co nas otacza.

Jedna odpowiedź do “Życie – Czego się nauczyłam

  1. Love life

    To bardzo istotne, żeby nie traktować niepowodzeń jako porażek, tylko wyciągać z nich naukę na przyszłość. To dzięki nim możemy się rozwijać i stawać coraz lepszą wersją siebie 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *