Wood burning

Miałam ostatnio troszkę wolnego i zajarałam się nie wszystkim jeszcze znaną metodą wypalania zwana wood burning 😀

Niestety sprzęt który sobie na szybko kupiłam ( bo tak mi się paliło żeby już zacząć zabawę) nie spełnił moich oczekiwań, przy dodatkowym trudzie jednak udało mi się stworzyć kilka fajnych rzeczy 🙂

Możecie wypalić sobie co Wam tylko w duszy zagra 😀

Testowałam na czym tylko się dało ale meble i drzwi w domu oszczędziłam, za to wykorzystałam wszystkie możliwe akcesoria drewniane 😀

Przy tej zabawie trzeba jednak nauczyć się kilku zasad, wyczuć urządzenie którym wypalacie bo drewno o różnej powierzchni różnie reaguje w jednym miejscu bardzo łatwo zostawić ślad, natomiast 2mm dalej zostawimy jedynie lichy wzór,   a wiadomo to nie jest już fajne i nie wygląda estetycznie.

Zakochałam się w mandalach i różnego rodzaju symbolach i czekam tylko na nowy znacznie porządniejszy sprzęt  i wtedy będę działać dalej.

Tymczasem możecie zobaczyć moje dotychczasowe dzieła:)

Sama najbardziej lubię srebrne nakładki na butelkę do trzymania kieliszków <3

Wypalone są na niej 4 symbole: Woda, Ogień, Ziemia, Powietrze

Chętnie dowiem się jakie macie sugestie, więc zachęcam do komentowania 🙂

..A być może szukacie fajnego pomysłu na prezent, dajcie znać razem wymyślimy coś gustownego i oryginalnego 🙂

 

More about Natalia

W pewnym momencie swojego życia, doznałam olśnienia i zaczęłam pracować nad sobą, polubiłam zmiany jakie się w nim przejawiają. Nabrałam ogromnego apetytu na życie, stałam się bardziej ciekawa świata, ludzi i tego co nas otacza.

40 odpowiedzi do “Wood burning

  1. Klaudyna

    Piękny ten motyw z sową – uwielbiam takie klimaty.
    Sam pomysł bardzo ciekawy, myślę, że jak się rozkręcisz, może być z tego coś wielkiego 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Dziękuję bardzo, słowa otuchy i wsparcia zawsze mile widziane 😀

      Odpowiedz

  2. Karolina

    Super sprawa, jednak chyba nie mam zbytnio talentu do takich rzeczy 😉 jednak chętnie bym spróbowała

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Karolina zachęcam gorąco, warto próbować nowości, nigdy nic nie wiadomo, też kiedyś uważałam że nie mam żadnych talentów a tym bardziej hobby, ale po tym jak zaczęłam zmieniać swoje nastawienie, zmieniło się moje życia a razem z nim odkryłam wiele rzeczy których robienie sprawia mi prawdziwą radość i satysfakcję 🙂

      Odpowiedz

  3. Julka

    Niesamowite te tace, piękne. To się nazywa talent.

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Julka – Dziękuję, to wcale nie tak trudne jak się wydaje, ale cały czas się dokształcam 🙂

      Odpowiedz

  4. szymka

    Pamiętam że jak byłam dzieckiem wypalałam właśnie w drewnie obrazki. Wspaniała zabawa! Ja też uwielbiam motyw z Mandala 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Powrót do dzieciństwa, czyż nie ? 🙂 A w mandalach naprawdę można się zakochać 🙂

      Odpowiedz

  5. Bookendorfina Izabela Pycio

    Kiedyś trochę się tym zajmowałam, bardzo wdzięczne artystyczne wyrażania siebie. 🙂
    Bookendorfina

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Izabelo – „Wdzięczna”
      pięknie to ujęłaś <3

      Odpowiedz

  6. Holly

    A to ciekawostka. Tej techniki nie znałam. Wygląda fajnie.

    Odpowiedz

  7. Kasia

    zazdroszczę nieco talentu plastycznego. Ja się kiedyś bawiłam wypalaniem w drewnie, ale tylko jakieś bardzo proste wzory udawało mi się stworzyć. Pięknie.

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Kasiu dziękuję jest mi ogromnie miło 🙂 Ale gwarantuję Ci, że jeśli się postarasz znajdziesz sposób, czasem wymaga to trochę praktyki i sprytu, ja też kiedyś sądziłam że od takich rzeczy powinnam trzymać się z daleka, całe szczęście przetarłam oczy 😀 Więc jeśli faktycznie to jest coś co sprawiało Ci przyjemność to może warto spróbować ponownie 🙂

      Odpowiedz

  8. Zołza z kitką

    Pięknie wyglądają Twoje dzieła! Sama zawsze uwielbiałam takie cudowności 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Dziękuję bardzo 🙂 Gdybym tylko miała więcej czasu to dałabym się jeszcze bardziej ponieść, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku 🙂

      Odpowiedz

      1. Zołza z kitką

        Czas się na pewno znajdzie! Tym bardziej, że sprawia to tyle frajdy 🙂

        Odpowiedz

  9. Justyna

    Bardzo lubiłam wypalanie w drewnie, gdy byłam dzieckiem.

    Odpowiedz

  10. iwona

    Dla ciebie to nowość:), a ja takie rzeczy robiłam przed laty w szkole podstawowej na tzw. pracach ręcznych. O ile dobrze pamiętam wypalaliśmy w drewnie za pomocą rozgrzane go długiego drutu stalowego. Fajna zabawa była. twoje prace – bardzo ładne.

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Dziękuję bardzo 🙂 Prawda, człowiek może się w tym zatracić, powinni to pokazywać w szkołach 😀

      Odpowiedz

  11. BEATA REDZIMSKA

    Natalia, rzeczywiście cudowne rzeczy można w ten sposób zrobić… Bardzo podobają mi się te wypalane tacki, takie lekko rustykalne i bardzo nastrojowe. Pozdrawiam serdecznie Beata

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Przyznaję że mam sporo do dopracowania, ale można stworzyć naprawdę niesamowite cuda, cały czas pracuję nad poprawą wyobraźni i wierzę że na tych maleństwach się nie skończy 😀 Dziękuję, cieszę się, że się podobają! 🙂

      Odpowiedz

  12. Matka Mężatka

    O coś nowego. Nigdy nie słyszałam o czymś takim. Takie cuda można wyczarować. Jestem pod wrażeniem 🙂

    Odpowiedz

  13. simple.dancer

    Bardzo ładne 🙂 wpisują się w styl rustykalny, który bardzo lubię. Już widzę piękną aranżację stołu z wykorzystaniem takich wypalonych podkładek drewnianych <3

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Dziękuję! 🙂 Dziękuję za podpowiedź, musiałabym popracować właśnie nad jakąś fajną aranżacją, przy pierwszej okazji skorzystam z Twojego pomysłu 🙂

      Odpowiedz

  14. Herbartium

    Pieknie to wygląda! Takie dodatki nadają prawdziwego ciepła wnętrzom. Kiedyś, jako dziecko, zrobiłam coś podobnego na… sankach 🙂 Trochę nieudolnie, ale to była fajna zabawa.

    Odpowiedz

    1. Natalia

      No właśnie nie liczy się perfekcja! To ma po prostu sprawiać czystą radość 😀 Na sankach?? Super pomysł, i że jako dziecko wpadłaś na taki pomysł ! 🙂

      Odpowiedz

  15. Ola

    Akcesoria domowe bardzo efektownie się prezentują! Sama bym widziała niektóre z nich u siebie w domu! Najbardziej urzekł mnie ten ‚stojak’ na wino oraz deski do krojenia <3
    Rewelacja! U nas takimi rzeczami zajmuje się mój mąż, gdybym mi rzuciła pomysł, zapewne wypaliłby wszystko, co tylko możliwe 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Olu – Dziękuję <3 Zrobienie tego sprawiło mi mega satysfakcję to coś niesamowitego kiedy odkrywasz że "coś" potrafisz i nawet Ci to wychodzi! 😀 Podczas pobytu w domu z moją wypalarką Mama przestrzegała żebym przypadkiem nie myślała o meblach bądź drzwiach a nie ukrywam że po głowie chodził mi pomysł by przetestować drewniane panele na ścianie hahah Może w takim razie warto zostać pomocnikiem Męża ? 😀

      Odpowiedz

  16. Polenka.pl

    Zauroczyły mnie najbardziej deski do krojenia! Fajny pomysł to np. deska na prezent z wypalonym cytatem lub ulubioną sentencją 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      To prawda 😀 Wypalałam właśnie cytat, ale na „gadżecie” do trzymania kieliszków, który był przeznaczony na prezent 🙂

      Odpowiedz

  17. Karolina / Nasze Bąbelkowo

    Świetny efekt – ale obawiam się, że sama bym tak nie potrafiła. Brakuje mi cierpliwości i precyzji, jestem w zbyt gorącej wodzie kąpana 😉 Ale chętnie kupię sobie coś podobnego 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Karolina, dlatego właśnie powinnaś spróbować, to jednocześnie dobre ćwiczenie na cierpliwość 😀 Idzie się w tym zatracić <3 Ale jeśli będziesz miała kiedyś chęć na takie cudeńko to daj znać chętnie coś dla Ciebie zrobię 🙂

      Odpowiedz

  18. zaneta szot

    piękne twórcze prace, super ozdoba do domu, ale ja bym sie poczęstowała tym carlo rossi

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Dziękuję kochana 🙂 Przyznam, że robiąc zdjęcia myślałam o tym samym hahaha

      Odpowiedz

  19. Agata

    Chętnie poczytam więcej o tej technice – jaki sprzęt polecasz, jak to wygląda w zależności od gatunku drewna. Widzę potencjał, a jak na pierwsze wprawki uważam, że osiągnęłaś super efekt 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Agata, dziękuję ! Ostatnio niestety miałam przerwę w wypalaniu, a dotychczasowe deseczki wypalałam dość tanim sprzętem, jednak teraz zamówiłam konkretniejszą wypalarkę niemieckiej firmy, nie mam jej przy sobie by podać model, ale dziękuję za sugestię przygotuję oddzielny wpis jak tylko nabiorę więcej wprawy, napiszę wtedy jakie gatunek drewna jest najwygodniejszy itp 🙂

      Odpowiedz

  20. Joanna

    Cierpliwość do tworzenia w skupieniu i długich godzinach zdecydowanie posiadam ale o ile pozbawi się mnie szablonu – leżę 🙂 Piękne wykonanie, to wspaniała i oryginalna ozdoba.

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Cierpliwość jest wręcz niezbędna heh, ale polecam próbować, sama też zaczynałam z szablonami, żeby nabrać nieco pewności i nauczyć się ruchów 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *