Wood burning

Miałam ostatnio troszkę wolnego i zajarałam się nie wszystkim jeszcze znaną metodą wypalania zwana wood burning 😀

Niestety sprzęt który sobie na szybko kupiłam ( bo tak mi się paliło żeby już zacząć zabawę) nie spełnił moich oczekiwań, przy dodatkowym trudzie jednak udało mi się stworzyć kilka fajnych rzeczy 🙂

Możecie wypalić sobie co Wam tylko w duszy zagra 😀

Testowałam na czym tylko się dało ale meble i drzwi w domu oszczędziłam, za to wykorzystałam wszystkie możliwe akcesoria drewniane 😀

Przy tej zabawie trzeba jednak nauczyć się kilku zasad, wyczuć urządzenie którym wypalacie bo drewno o różnej powierzchni różnie reaguje w jednym miejscu bardzo łatwo zostawić ślad, natomiast 2mm dalej zostawimy jedynie lichy wzór,   a wiadomo to nie jest już fajne i nie wygląda estetycznie.

Zakochałam się w mandalach i różnego rodzaju symbolach i czekam tylko na nowy znacznie porządniejszy sprzęt  i wtedy będę działać dalej.

Tymczasem możecie zobaczyć moje dotychczasowe dzieła:)

Sama najbardziej lubię srebrne nakładki na butelkę do trzymania kieliszków <3

Wypalone są na niej 4 symbole: Woda, Ogień, Ziemia, Powietrze

Chętnie dowiem się jakie macie sugestie, więc zachęcam do komentowania 🙂

..A być może szukacie fajnego pomysłu na prezent, dajcie znać razem wymyślimy coś gustownego i oryginalnego 🙂

 

More about Natalia

W pewnym momencie swojego życia, doznałam olśnienia i zaczęłam pracować nad sobą, polubiłam zmiany jakie się w nim przejawiają. Nabrałam ogromnego apetytu na życie, stałam się bardziej ciekawa świata, ludzi i tego co nas otacza.

34 odpowiedzi do “Wood burning

  1. Klaudyna

    Piękny ten motyw z sową – uwielbiam takie klimaty.
    Sam pomysł bardzo ciekawy, myślę, że jak się rozkręcisz, może być z tego coś wielkiego 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Dziękuję bardzo, słowa otuchy i wsparcia zawsze mile widziane 😀

      Odpowiedz

  2. Karolina

    Super sprawa, jednak chyba nie mam zbytnio talentu do takich rzeczy 😉 jednak chętnie bym spróbowała

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Karolina zachęcam gorąco, warto próbować nowości, nigdy nic nie wiadomo, też kiedyś uważałam że nie mam żadnych talentów a tym bardziej hobby, ale po tym jak zaczęłam zmieniać swoje nastawienie, zmieniło się moje życia a razem z nim odkryłam wiele rzeczy których robienie sprawia mi prawdziwą radość i satysfakcję 🙂

      Odpowiedz

  3. Julka

    Niesamowite te tace, piękne. To się nazywa talent.

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Julka – Dziękuję, to wcale nie tak trudne jak się wydaje, ale cały czas się dokształcam 🙂

      Odpowiedz

  4. szymka

    Pamiętam że jak byłam dzieckiem wypalałam właśnie w drewnie obrazki. Wspaniała zabawa! Ja też uwielbiam motyw z Mandala 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Powrót do dzieciństwa, czyż nie ? 🙂 A w mandalach naprawdę można się zakochać 🙂

      Odpowiedz

  5. Bookendorfina Izabela Pycio

    Kiedyś trochę się tym zajmowałam, bardzo wdzięczne artystyczne wyrażania siebie. 🙂
    Bookendorfina

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Izabelo – „Wdzięczna”
      pięknie to ujęłaś <3

      Odpowiedz

  6. Holly

    A to ciekawostka. Tej techniki nie znałam. Wygląda fajnie.

    Odpowiedz

  7. Kasia

    zazdroszczę nieco talentu plastycznego. Ja się kiedyś bawiłam wypalaniem w drewnie, ale tylko jakieś bardzo proste wzory udawało mi się stworzyć. Pięknie.

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Kasiu dziękuję jest mi ogromnie miło 🙂 Ale gwarantuję Ci, że jeśli się postarasz znajdziesz sposób, czasem wymaga to trochę praktyki i sprytu, ja też kiedyś sądziłam że od takich rzeczy powinnam trzymać się z daleka, całe szczęście przetarłam oczy 😀 Więc jeśli faktycznie to jest coś co sprawiało Ci przyjemność to może warto spróbować ponownie 🙂

      Odpowiedz

  8. Zołza z kitką

    Pięknie wyglądają Twoje dzieła! Sama zawsze uwielbiałam takie cudowności 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Dziękuję bardzo 🙂 Gdybym tylko miała więcej czasu to dałabym się jeszcze bardziej ponieść, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku 🙂

      Odpowiedz

      1. Zołza z kitką

        Czas się na pewno znajdzie! Tym bardziej, że sprawia to tyle frajdy 🙂

        Odpowiedz

  9. Justyna

    Bardzo lubiłam wypalanie w drewnie, gdy byłam dzieckiem.

    Odpowiedz

  10. iwona

    Dla ciebie to nowość:), a ja takie rzeczy robiłam przed laty w szkole podstawowej na tzw. pracach ręcznych. O ile dobrze pamiętam wypalaliśmy w drewnie za pomocą rozgrzane go długiego drutu stalowego. Fajna zabawa była. twoje prace – bardzo ładne.

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Dziękuję bardzo 🙂 Prawda, człowiek może się w tym zatracić, powinni to pokazywać w szkołach 😀

      Odpowiedz

  11. BEATA REDZIMSKA

    Natalia, rzeczywiście cudowne rzeczy można w ten sposób zrobić… Bardzo podobają mi się te wypalane tacki, takie lekko rustykalne i bardzo nastrojowe. Pozdrawiam serdecznie Beata

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Przyznaję że mam sporo do dopracowania, ale można stworzyć naprawdę niesamowite cuda, cały czas pracuję nad poprawą wyobraźni i wierzę że na tych maleństwach się nie skończy 😀 Dziękuję, cieszę się, że się podobają! 🙂

      Odpowiedz

  12. Matka Mężatka

    O coś nowego. Nigdy nie słyszałam o czymś takim. Takie cuda można wyczarować. Jestem pod wrażeniem 🙂

    Odpowiedz

  13. simple.dancer

    Bardzo ładne 🙂 wpisują się w styl rustykalny, który bardzo lubię. Już widzę piękną aranżację stołu z wykorzystaniem takich wypalonych podkładek drewnianych <3

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Dziękuję! 🙂 Dziękuję za podpowiedź, musiałabym popracować właśnie nad jakąś fajną aranżacją, przy pierwszej okazji skorzystam z Twojego pomysłu 🙂

      Odpowiedz

  14. Herbartium

    Pieknie to wygląda! Takie dodatki nadają prawdziwego ciepła wnętrzom. Kiedyś, jako dziecko, zrobiłam coś podobnego na… sankach 🙂 Trochę nieudolnie, ale to była fajna zabawa.

    Odpowiedz

    1. Natalia

      No właśnie nie liczy się perfekcja! To ma po prostu sprawiać czystą radość 😀 Na sankach?? Super pomysł, i że jako dziecko wpadłaś na taki pomysł ! 🙂

      Odpowiedz

  15. Ola

    Akcesoria domowe bardzo efektownie się prezentują! Sama bym widziała niektóre z nich u siebie w domu! Najbardziej urzekł mnie ten ‚stojak’ na wino oraz deski do krojenia <3
    Rewelacja! U nas takimi rzeczami zajmuje się mój mąż, gdybym mi rzuciła pomysł, zapewne wypaliłby wszystko, co tylko możliwe 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Olu – Dziękuję <3 Zrobienie tego sprawiło mi mega satysfakcję to coś niesamowitego kiedy odkrywasz że "coś" potrafisz i nawet Ci to wychodzi! 😀 Podczas pobytu w domu z moją wypalarką Mama przestrzegała żebym przypadkiem nie myślała o meblach bądź drzwiach a nie ukrywam że po głowie chodził mi pomysł by przetestować drewniane panele na ścianie hahah Może w takim razie warto zostać pomocnikiem Męża ? 😀

      Odpowiedz

  16. Polenka.pl

    Zauroczyły mnie najbardziej deski do krojenia! Fajny pomysł to np. deska na prezent z wypalonym cytatem lub ulubioną sentencją 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      To prawda 😀 Wypalałam właśnie cytat, ale na „gadżecie” do trzymania kieliszków, który był przeznaczony na prezent 🙂

      Odpowiedz

  17. Karolina / Nasze Bąbelkowo

    Świetny efekt – ale obawiam się, że sama bym tak nie potrafiła. Brakuje mi cierpliwości i precyzji, jestem w zbyt gorącej wodzie kąpana 😉 Ale chętnie kupię sobie coś podobnego 🙂

    Odpowiedz

    1. Natalia

      Karolina, dlatego właśnie powinnaś spróbować, to jednocześnie dobre ćwiczenie na cierpliwość 😀 Idzie się w tym zatracić <3 Ale jeśli będziesz miała kiedyś chęć na takie cudeńko to daj znać chętnie coś dla Ciebie zrobię 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *